Coraz bardziej denerwują mnie informacje o kolejnych prawach przeciw piratom , kolejnych procesach a tego kielicha goryczy dopełniają głupie reklamówki stop piractwu na oryginalnych płytach dvd których w żaden sposób w sposób legalny nie da się obejść.

To co ostatnio wyprawiają te wszystkie organizacje pseudo Artystyczne przechodzi wszelkie pojęcie – ściągają milionowe kary z ludzi których złapali na piractwie – ciekawe czy orzeczenie takiej kary ma jakikolwiek sens przecież od razu skazuje takiego człowieka na czarną strefę bo nigdy nie zapłaci tej kary i co komornik do końca życia – osoba która by było stać na taką kare raczej nie będzie miała wytoczonego procesu o 10 czy 20 piosenek bo zatrudni taką armie prawników ze cały proces stałby się farsą ewentualne wymiana procedur (wiadomo obrońca z urzędu nie dorówna 5 doktorom z Harwardu wiec lepiej brac takich na których można się wyży).

No dobra piractwo jest złe ale co dalej – ostatnio jak to na wakacjach nacykało się zdjeć – teraz czas je utrwalić a jako ze babcie już kumate i obsłużą komputer wiec postanowiłem nagrać te arcydzieła na CD i co się okazuje nadal odprowadzamy od każdej czystej płyty Cd haracz dla pseudorganizacji artystycznych na wszelki wypadek jakobyśmy mieli nagrać na nich jakieś materiały chronione prawem autorskim. Wiec skoro pobierano podatek od nagrywania na płytach utworów czyli powinny być one automatycznie zalegalizowane chyba tak każde zdrowy rozsądek bo skoro za coś zapłaciłem to jest to legalne.

Cała sprawa z tymi mptrójkami i innymi plikami muzycznymi trafia też na inny grunt kilka-kilkanascie lat temu głównym dochodem takiego zespołu była sprzedaż płyt tylko ktoś niezauważa zmian teraz średniej klasy zespół zarabia więcej na jednym koncercie niż na całym albumie tyko ze organizacje wyżywią jeszcze stado innych HIENEK podłączonych pod zespół w szczególności urzędników tych organizacji.

Poprę takie organizacje kiedy zaczną one zauważać ze nie mammy lat 90 ze świat się zmienił i ze jak chcą wypromować chłam dzisiejszych zespołów to Cd może kosztować 20-25 zł a nie 70-100 za taką cenę spodziewam się czegoś więcej niż byle jak nagranej płyty w kawałku plastiku bo ostanie oryginalne Cd co trafiły do kolekcji okazały się gorszej jakości niż to samo ściągnięte i wypalone na dobrej jakości płycie CD-R . tylko tyle ze dodatkowo mam 4 kartkową broszurę o albumie (z czego 2 strony to róznego rodzaju reklamy starych albumów i innego chłamu)

I na koniec skoro kupiłem oryginalna płytę DVD dlaczego za kare musze oglądać durną rek lamówkę stop piracy – dzięki takim reklamówką chętniej chyba siegne po pirata bo tam nie mam obowiązku robić 3 minutowej przerwy na tę głupotę a skoro i tak mnie już traktują jakio pirata to grzecznie mówiąc kij im w oko