No dziś był juz wpis ale okazuje się dzisaj na mieście sie dzieje a pogoda nie grilowa wiec troszeczkę informacji dziś sprzedam.
A wiec sprawa oszutwa na wielgachną kwote 2gr

No i zapadł wyrok w słynnej aferze gdzie poszkodowany skarb państwa na zawrotną sume 2 gr skazał biedną babcię. Opinia publiczna z wszystkimi gazetkami dla ambitnych czytelników pewnie jutro powiesza biedną sędzinę i pokażą jaki to krzywdzący mamy system bezdusznie zabierający ostatni pieniądze na bułeczki biednej emerytki.

No ale im więcej czyta się tutaj ze zrozumieniem tym wyraźniej widać że cała sprawa ma drugie dno.

Nasza biedna emerytka ma całkiem fajną nieprzechodzoną Tojotkę a co zazdroszczę wiec będę wytykał i co miesiąc listonosz przynosi emeryturkę ale nie taką jak mają babcie z bazarków tylko całe 1,7k na rączkę co by nie było to już jest jakaś kwota. Wiec astronomiczna kara 160 zł jaką zasądzono raczej jest do udźwignięcia tym bardziej ze jest ona słuszna.

Wszyscy się oburzają ze to tylko 2gr ale zapominamy o jednym w całej sprawie – kontroler kserował jedną karteczkę za co pani podpadła i wszyscy zapominamy o efekcie masy – ja w swojej karierze zawodowej niejednokrotnie musiałem szukać dodatkowych oszczędności i czasami te gr dawały niezły dochód bo pomyślmy przychodzi studencina do punkciku ma prace do skserowania taka jakaś mała + zeszyt kolegi raptem tylko 100 stron mamy wiec na takim kliencie 100x 2gr czyli już 2 zł – neich takich osób będzie 10 dziennie (a przy politechnikach lub innych urzędach czy uczelniach kserografy raczej nie próżnują wiec nie jest to kosmiczne wyliczenie daje nam to już 20 zł dziennie tygodniowo urasta nam to do 100zł miesięcznie jakieś 400 zł niezapłaconego podatku który ląduje u pani w kieszonce.

No co jak co ale chciałbym by ktoś mi co miesiąc odpalał taką kwotę nieopodatkowaną na konto.

Cała sytuacja jest śmieszna z powodu sumy 2gr ale pewnie gdyby było to np. jakąś płyta Cd za 50 zł czyli 10 zł poda datku to ta prasa która stoi w obronie emerytki pewnie by się nawet nie zainteresowała (no zostały by orły w stylu expresu i innych gazetek przyziemnych) a jak by była to osoba normalna nie emerytka to chyba nawet na Internecie w newsach byśmy sprawy nie znaleźli.

Wszyscy jesteśmy równi dla prawa wiec czy ta panie jest emerytką czy nie kara jej się należy – a co do szefa którym się zasłania raczej nie należy do osób które przymierają głodną – tutaj pewnie bym znalazł trochę współczucia tylko osoba która zrobiła to świadomie wiec KARAĆ .

DOATKOWO PANI przyznając że nie wydaje paragonów od kilku dni pogrążyła się dla mnie do końca

Ale to co mnie zawsze razie w tego typu informacjach to fakt że urzędnicy z takim zapałem kontrolują kioski, warzywniaki, małe punkty-czyli ludzi którzy generalnie jakiś ogromnych pieniędzy nie mają. Takich którzy są "bezpieczni" do kontrolowania i świetnie się nadają do wykazania jak dobrym jest się kontrolerem. Natomiast jak ognia unikają firm które mogą robić jakieś potężne przewały ,takich które mają rzesze prawników i dużą kasę. US wyznaje zasadę "zdepcz słabego unikaj mocnego".

No i prawdę mówi przysłowie – Jak kraść to miliony .

Skoro wiec dziś już wszedłem na ten biedny US to jednak łatwo znaleźć przyczynę dlaczego tak się oburzamy bo niby wszyscy jesteśmy równi tylko do licha dlaczego niektórzy są równiejsi (albo bardziej niebiescy przypominając stary kawał)

Niech w końcu wszyscy prowadza uczciwie i na tych samych zasadach swoje biznesy – kasy fiskalne będę prawnikiem lekarzem lub osobą osoba ze specjalnej listy i mogę mówić ze w sumie to ja chyba darmo pracuje bo to co Birę to mi na rzycie ledwo starcza a 90% to gratis udzielam – niby zawód zaufania publicznego czy jakoś tak ale skoro sa tacy uczciwi czemu Az tak bronią się przed kasami fiskalnymi przecież aż tak nie uderzy ich po kieszeni zakup tego urządzona raptem jakiś tysiąc zł - a skoro są uczciwi to podatki które płacili do tej pory będą takie same.