Ostatnio coraz częściej widać chęć rozliczania się z przeszłością. W szczególności nasz wschodni sąsiad wymyśla nowe teorie jak to było no ale jak to jest w demokracji każdy z tymi teoriami się może nie zgodzić (tylko będąc dziennika żem nie zgadzającym się tym poglądem raczej nie wykupisz polisy na życie a w przypadku większego tworu jak obce państwo to raczej trzeba by poszukać nowych złóż gazu) . No ale nasz szanowny prezydent odpowiedział powołując konferencję „prawdziwych historyków” tylko szkoda że gdyby nie nacisk by chociaż ktoś o tym powiedział sprawa przeszła by bez echa

Każdy z zaproszonych mógł przedstawić swoja wersje no i jakby nie było znowu nas przegłosowano 2 do 1 . Niby podsumowując panowie stwierdzili że jako „prawdziwi” naukowcy potrafią zdobyć się na konstruktywną dyskusje i wypracować wspólne stanowisko. Tylko czemu mam wrażenie ze strona zachodnia zwana Niemicami zwala wszystko na jednego człowieka zapominając że popierali go wszyscy albo milcząco się godzili, a stwierdzenie że Polska jest winna bo nie chciała się podporządkować temu szaleństwu jest dla mnie co najmuje obraźliwe – niestety wychodzi na to ze na zachód od nas pamięć staje coraz bardziej wybiórcza.
Za to strona wschodnia przygotowała duża niespodziankę – zmienili zdanie – co prawda nie że coś przeskrobaliśmy o nie to by było ponad ich godność. Zaskoczyli mnie szykując nową linie obrony A wiec kolejnym powodem dlaczego ZSRR sprzymierzyło się z III Rzesza był fakt ze świat się na nich wypiął i nei chciał z nimi rozmawiać no i w ogóle wszyscy byli beee bo ich ignorowali . Tylko chyba zapomniano w tym wszystkim o kilku faktach - może niektórzy udawali ze nie widza co się tam dzieje ale metody wprowadzania równo dla wszystkich jednak przechodziły na zachód a próby tuszowania tych spraw powodowały właśnie zamykanie się na zachód . Po za tym kto miał się kontaktować z NIMI skoro ci co spojrzeli w kierunku zachodnim bardzo szybko byli wysyłani do sanatoriów na Syberii
A po drugie świat nie ignorował tak potężnego państwa przecież jakaś dyplomacja istniała podpisywano traktaty co prawda zwyczaj podpisywania a potem zapominania został do dziś ale fakt jest faktem zachód starał się podtrzymywać jakiś dialog.

W całym tym szaleństwie brakuje mi informacji ze traktat R-M był traktatem obronnym i to Rzeczpospolita zatankowała. Pewnie za 50 lat o tym przeczytam a za jakieś 100 wyjdzie że będziemy płacić odszkodowania za rozpętanie wojny.

Jak to się mówi pamięć jest dobra tylko czasami krótka a biednemu i tak wiatr w oczy wieje.

A dla tych co nie wierzą w teorie spiskową obrazek poniżej