S2e6
s2e06
House przyjmuje na oddział palacza z podejrzeniem raka i po tracheotomii, weterana Monte Cassino oraz właściciela firmy budowlanej. Palacz chce wypisu, ponieważ nie ma pieniędzy na tomografię dla niego, a na oddziale nie wolno palić przez tą śmieszną rurkę w gardle. House mówi mu, że jeśli go wypisze, doniesie w ZUSie, że wcale nie ma jednej nogi krótszej i bezprawnie pobierał rentę. W międzyczasie weteran skarży się na biegające po sali karakony. House początkowo podejrzewa problemy neurologiczne, bo w dzień po sali biegają tylko mrówki faraona, a karakony wyłażą dopiero w nocy, kiedy starzec śpi. Potem jednak zwraca uwagę na zbyt silne okulary starszego człowieka, które po prostu powiększają mrówki. Właściciel firmy budowlanej ma mieć usunięte żylaki, jednak House mówi mu, że szpitalny chirurg jest notorycznym pijakiem, ale on sam jest w stanie załatwić lepszego lekarza. Budowlaniec daje House'owi zaliczkę, którą ten przeznacza na tomografię dla palacza i pół litra.