s6e08

Na oddział Doktora Doma trafia pacjent znaleziony przy drodze na Kielce. Ostatnia rzecz jaką pamięta, to pobyt w Meksyku. Skarży się na utratę węchu i zawroty głowy. Nie skarży się na nudności, bo w mówieniu przeszkadzają mu wstrząsające ciałem serie wymiotów. Doktor Wajda (Cameron) znajduje się nieszczęśliwie na linii strzału podczas jednego z ataków nudności. Analiza chluśnięcia pacjenta wykazuje obecność schabu. Doktor Czarnecki (Foreman) podejrzewa świńską grypę i zgłasza sytuację w SANEPIDZIE. Doktor Wajda trafia na izolatkę razem z pacjentem. SANEPID nakazuje wstrzymanie przyjęć i otoczenie szpitala kordonem sanitarnym. Doktor Dom, który poprzedniej nocy zapił w Restauracji Stylowej w Nowej Hucie nie zostaje wpuszczony do pracy. Dzwoni więc do doktor Wajdy i wypytuje o stan pacjenta. Jednocześnie, podejrzewając ciężki stan chorego, nakazuje Czarneckiemu, by zrobił analizę jego portfela pod kątem oszczędności i kart kredytowych. Kiedy Wajda wspomina o tajemniczych sińcach pod oczami i braku dwóch górnych jedynek, Dom doznaje olśnienia. Rozpoznaje w chorym człowieka, z którym wymieniał wczoraj poglądy na temat szans Hutnika na awans do II ligi na Placu Centralnym. Analiza portfela wykonana przez Czarneckiego wykazuje wczorajszy paragon z baru "Meksyk" w Nowej Hucie. House dzwoni do SANEPIDU i nakazuje zbadanie schabowych z rzeczonej knajpy. Doktor Wajda zostaje wypuszczona z izolatki, ale zostaje kibicem Hutnika.