s6e14
s6e14
Gregory Summer w zamian za uratowanie życia (w odcinku 12) zaprasza Doma na bankiet organizowany przez GZPN. Dom oczywiście przyjmuje zaproszenie, mając nadzieję na darmowe W&W (wyżerkę i wódeczkę). Gwiazdą balangi ma być zespół Piil. Dom zabiera więc Gwoździa (znanego także jako: "Pij, k...wa") oraz zatyczki do uszu. Dom bawi się wyśmienicie - nikt nie potrafi tyle wypić ile "działacze". Jednak około 2 kieliszka 4 flaszki idylla zostaje przerwana. Wokalista grupy Piil - Paweł Kapucha upada na scenę. Gregory Summer, bojąc się gigantycznego (nawet jak na GZPN) odszkodowania, wzywa Doma. Dom początkowo nie ma zamiaru hospitalizować "wokalisty" ("a może uda się tym zarazić Wodę Elektrownię?"), jednak Gregory Summer przedstawia mu propozycję nie do odrzucenia - w zamian za wyleczenie "artysty", Dom dostanie skrzynkę wódki i awans Pioruna Obleśna Góra do Superklasy. Paweł Kapucha bezzwłocznie trafia na oddział Doma. Badanie krwi i tomografia czaszki nie wykazują niczego podejrzanego (no może poza b. małym stężeniem testosteronu i podwyższonym stanem żelaza). Stan pacjenta stale się pogarsza. Summer dorzuca do oferty degradację dowolnie wybranego klubu za korupcję. Dom zmotywowany możliwością dokopania znienawidzonej Kwiaciarce Kraków dokonuje makabrycznego odkrycia - Kapucha miał umieszczoną w gardle stalową rurkę, która miała mu pomóc w wydawaniu nienaturalnych dźwięków (wokalizy aa-haa) podczas nagrania. Jednakże zbyt duże basy w playbacku (który wykorzystał m.in. na bankiecie) spowodowały drgania rurki i jej przesuwanie w kierunku krtani. Ta w końcu się zatrzymała i spowodowała zbyt mały dostęp tlenu do płuc. Wajda (fanka zespołu Piil) załatwia limit NFZ na usunięcie kawałka metalu, jednak, na wyraźne życzenie Doma, Ścigły wykonuje zabieg na limit na hemoroidy. Tydzień później piłkarskim światkiem wstrząsa wiadomość, że prezes Kwiaciarki Kraków, kupił dwa mecze w sezonie 2006/07....