s6e16 (ostatni w serii szóstej)
s6e16 (ostatni w serii szóstej)
Dom po kolejnym jakże ciężkim dniu pracy nie może wyciągnąć Śmigłego do Restauracji Stylowej(Gwóźdź jest na urlopie z biurem Kopernik) W związku z tym udaje się do mieszkania, gdzie zastaje żonę z górnikiem z kopalni węgla brunatnego. Wywiązuje się "rozmowa w stylu wolnym". Bójkę przerywa telefon od Przeżuwającej, wzywający Doma do natychmiastowego powrotu do szpitala. Na jego oddział przybywa szef WFP (Światowej Federacji Proktologów) gratulując oddziałowi Hansa największej na świecie liczby wykonanych operacji usunięcia hemoroidów. Wyróżnienie ma uświetnić gala na sali operacyjnej Nagrodą jest dożywotni zapas czopków oraz wycieczka na sympozjum do Nowosybirska. Pod koniec gali na salę wtacza się słaniający na nogach Śmigły. Wajda wyprowadza go i odwozi do Izby Wytrzeźwień. Dom uroczyście przekazuje zaproszenie na sympozjum Czarneckiemu ("dowiesz się wielu dowcipnych rzeczy"). Tymczasem z Izby Wytrzeźwień przychodzi pilna depesza: Boniek Ścigły umarł na naszych oczach na jakąś dziwną chorobę, którą jak sam stwierdził, zaraził się od Filipińczyków na Stadionie Międzynarodowym (ongiś 100-lecia). Martwą ciszę przerywa jedynie komentarz Doma: "czyli Olek miał rację".